Z dziecinnych lat pamiętam biedę dotkliwą. Dziesięciomorgowa gospodarka nie dawała do syta razowego chleba i odzieży. Zrabowana wieś po pierwszej wojnie światowej cierpiała głód. Za żebrami szło czasem około sześćdziesięciu dziadów. Nie było opieki nad ludźmi. Pamiętam ludzi prostych, żyjących w biedzie, nieumiejących czytać i pisać, którzy uczyli nas, dzieci, patriotycznych piosenek.
Wpajano w nas nienawiść do panów, mówiono zawsze o wyzysku chłopów przez księży i Żydów. Już w ośmiu, dziesięciu latach pojmowałem to sobie, układałem w głowie i mówiłem, że tak nie będzie, gdy dorosnę.
Michał Basa – Rękopis, materiały rodzinne

Nie mogąc znieść straty ojca, pozwoliłem wcielić się do służby wojskowej, którą odbywałem w 20 Pułku Ułanów w Rzeszowie. Byłem szkolony w Szwadronie Ciężkich Karabinów Maszynowych.

Michał Basa – Rękopis, materiały rodzinne