Przepowiednia Żydów poczęła się spełniać. Zaczęło się wysiedlanie i pacyfikacja Zamojszczyzny. U nas długo też nie czekaliśmy, bo na schronisku w Słupi Nowej stanął, niby to plutonem zmotoryzowanym, bo początkowo była to dobra kompania, pluton Stammbaumführera Alberta Schustera – do pacyfikacji Świętokrzyszczyzny. Pierwszymi ofiarami byli, wieszani w Słupi Nowej, ludzie z Dębniaka i z Paprocic – 13 osób, i tak kolejno ktoś ginął.