Od Lenino razem z Rosjanami szła nasza armia Wojska Polskiego im. Tadeusza Kościuszki pod dowództwem Berlinga, Wandy Wasilewskiej i Roli–Żymierskiego. Stworzona armia polska pod dowództwem Andersa w Rosji przeszła z Rosji i walczyła z Niemcami w Libii o Tobruk. Lotnictwo polskie w Anglii zasłynęło swoją brawurą w bitwach powietrznych i nalotach bombowych, zadecydowało o zwycięstwie angielskiego lotnictwa i przechyleniu szali wojny ku naszemu zwycięstwu. Polacy bili się wszędzie, na wszystkich frontach świata. My nie chcieliśmy być gorszymi. Za znęcanie, rozstrzeliwanie, gnębienie naszego narodu na szubienicach i w obozach śmierci, gotowaliśmy się do powstania, aby w wyznaczony dzień krwi i chwały chwycić znienawidzonego wroga za gardło. Dla polityków był ten dzień jeszcze dość daleki.