Jest pan Olek plutonowy,
Chłop dziarski i morowy.
Lecz wciąż czegoś jest nie zdrowy
Na żołądek i ból głowy.

Wciąż żołądek nie domaga
I brzuch się gazami wzdyma,
Nawet soda nie pomaga,
Nędzi, boli i zarzyna…

Różne rady i zabiegi,
Po jedzenie musi jechać,
Dają mu bliscy koledzy
Nie chce mu się i uśmiechać.

W partyzantce masz leczenie,
A najlepsze w bojach chwili.
Diabli wezmą umęczenie,
Gdy ramiona śmierć rozchyli.

Przytuli cię jak dziewczyna
Napotkana na melinie,
Że niedomagań przyczyna,
Jak koszmarny sen przeminie.

Humoreska