Następco Heroda, co obalasz trony,
Hitlerze okrutny, wzywasz opatrzności,
Mordujesz nasze dzieci, matki, żony,
Któż od ciebie władcą od podłości?
Antychryście! Jak cię ziemia nosi?
Znamię morderstwa cię nie pali?
Zamojszczyzna miecz katowski znosi,
Zamojszczyzna płacze i się żali.
Boże! Jeśli jęk w niebo nie leci,
Usłysz szlochy i ojców, i matek.
Czy Ci nie żal Zamojszczyzny dzieci?
Czy nie widzisz konań biednych dziatek?
Wierząc, żeś jest Bogiem Wszechnatury,
Źeś cierpliwy, pamiętliwy, miłosierny,
Mrożą dzieci! Czemu nie grzmisz z góry?
Czy karzesz, czy doświadczasz Tobie naród wierny?

1942