Dachau, Oświęcim, Majdanek,
Palmiry i wszystkie więzienia,
I wszędzie dzwoniące kajdany,
Odgłosy rozstrzelań, męczarnia…

Ulice po miastach tchną ciszą,
Nic zadławić wolności nie może,
Odwetem powstania zadyszą,
Ty powstać pozwolisz nam, Boże!

Nasz naród zakryły gdzieś cienie,
Choć co dzień mord nowy ogłoszą.
Okazji wciąż czeka podziemie,
Choć młodzi bić rwą się i proszą.

Cierpliwie czekamy okazji,
Choć polec nam wszystkim by przyszło.
Zryw zemsty przeciwko inwazji!
Zwyciężymy – lub legniem nad Wisłą.

1944