W mistycznym ciele Boga
Jest moja siła, droga.
Do serca Go wziąłem
Dla duszy
Przyrzekłem go nie naruszyć.

Bo On zmysłami człowieka
Kierować chce, nie zwlekać.
W mistycznym Chlebie Żywym
Są niezbadane dziwy.

Ludzie szukają zbawienia
I blasku chcą, nie cienia,
Znajdują duszy krzepienia.

Szukają nie smutku, ciemności,
Lecz blasku, słońca, radości,
I życia chcą wiecznego
Dobrego, a nie złego.

Wszystkiego końcowa droga
Jest niczem w nicość.
Jam mocny, bo wierzę w Boga.

1969